sobota, 18 maja 2013

"Rosanna, Aleks i Dragon, ale głównie Rosanna..."



Ella: -Ale…- Nie zdążyła nic powiedzieć, bo Telimena chwyciła Ellę za młodą rączkę i pobiegły pod dziwny pagórek, którego Elli nigdy nie zdarzyło się zobaczyć…

Pod pagórkiem stała drewniana karoca z 3 końmi:

Pierwszy koń miał na imię Aleks.

Drugi koń miał na imię Dragon.

A trzeci koń miał na imię Rosanna.

Aleks dla Telimeny, Dragon dla Samuela, a Rosanna dla Elli. Ciocia i wuj zostali, ponieważ mieli rozkaz od rodziców Elli, żeby pilnować ich domu przed kradzieżą lub włamaniem. Biała Rosanna jednak pognała inną drogą. Wjechała w gęsty bór, gdzie czekają na nią różne niebezpieczeństwa. Spotkali po drodze osiem wilków, czternaście dzików i dwa żubry. Ten bór był na serio nieopisany. Rosanna nagle zaczęła się wierzgać- zaatakował ją kolejny- dziewiąty wilk. Gdy Rosanna upadła na ziemię z wielkim hukiem, wilk z nieobliczalnym strachem uciekł w głąb dzikiego lasu. Ella i Rosanna wpadły w krzak , z którego było widać chatę z bali. Ale skąd w borze dom z bali? To było trochę dziwne, a zarazem przerażające... Było też to trochę miłe, bo nie wiadomo skąd wydobywał się dziwny, cichutki głosik:

 Czy to zima, czy to lato, nie ważne! Bo przecież przyroda nie ginie! jestem tu! Jestem tam! Jestem panią słońce! Truskaweczki dla babuni zbierać mam ochotę! Ale nie mam dziś zamiaru zbierać tą paprotkę! Śpiewam, śpiewam, podśpiewuję a przede mną droga! Trzeba śpieszyć się, dosłownie! Bo babcia nie żwawa...

I tak sobie podśpiewywała, gdy nagle...

Cdn.

poniedziałek, 13 maja 2013

"W którym kuzyn-Samuel zaczyna swoje..."

Nigdy nie dostała nawet misia ani szmacianej lalki. Ale Ella starała się nie okazywać tacie ani mamie, że chce jakiś prezent. Jej rodzice byli alkoholikami. Była  nie szczęśliwa, że ją to spotkało, ale nie poddawała się, była wytrwała. I tak opowiadała cioci i wujowi, i opowiadała... Aż nagle do drzwi zapukał jegomość, ale kto to mógł by przyjść tak późno, o drugiej w nocy? To był jej starszy o sześć lat szarszy kuzyn- Samuel z siostrą- Telimeną. Samuel zaczął mówić, a zaraz po tym siostra:

Samuel: -Wynośmy, wynośmy się szybko!-

Ella z ciotką i wujem: -Ale co się stało!-

Telimena: -Alex chce nas dopaść!- 

Ella z ciotką i wujem: -Alex?! Jaki Alex?! Czy jest groźny?!

Telimena i Samuel: - Tak, on jest bardzo groźny! To czarodziej...- Kuzyn z kuzynką szepnęli cicho, jakby Alex stał obok i wszystko słyszał. Ale Ella jeszcze nie zakończyła rozmowy:

Ella: -Ale jak to? Alex na pewno nie będzie chciał dorwać nas, prawda...?- 

Samuel: - Nie, nie was, tylko nas, nas wszystkich! Będzie nas chciał zamienić w swoich niewolników! Twoja babka i dziadek! Oni już są niewolnikami! Musimy ich uratować!Nie wierzycie? To zobaczcie przez okno: widzicie tą starą kamienicę? To jest jego kryjówka, tam pod najwyższą wierzą!-

Ella: - Ale skąd, skąd ty to wiesz?- Ella drżała z niepokoju i z zimna, bo okropny wiatr przedostawał się nawet przez najmniejsze szczeliny domu, których nawet wcale nie było widać... Ale Telimena, najodważniejsza, zapytała z przekonaniem:

Telimena: - Czekajcie, to się dzieje za szybko... Może wejdźmy do środka, popakujmy najcenniejsze rzeczy i wyruszmy w drogę!

Cdn.

 

 

sobota, 4 maja 2013

Ella Urocza i jej powieść

"Dzieje Elli Uroczej"

Cz. 1- "Ella Urocza i jej powieść":

Pewnego zimowego wieczoru, gdy jeszcze nastrój świąteczny trwał we wszystkich domach mała Ella Urocza obchodziła święta w domu z ciotką Klarą i wujem- Gabrielem. Jej rodzice wyjechali za granicę po pracę, a Ella została w domu z wujem i ciotką. Już była pora na prezenty. Wuj Gabriel otrzymał od Elli nowe kapcie a od ciotki Klary srebrny zegarek. Ciotka Klara od wuja dostała złote kolczyki a od Elli dostała małe lusterko w kształcie serca. A Ella? Co ona dostała? Od cioci dostała nową lalkę a od wuja zestaw fryzjerski. Wujek wiedział, że Ella za nic w świecie nie byłaby nikim w przyszłości, niż fryzjerką. Ella uśmiechnięta przytuliła się do Klary i Gabriela najmocniej, jak umiała. To były najlepsze prezenty, jakie kiedykolwiek dostała. Cóż, bo to jej pierwsze prezenty w życiu. Rodzice nigdy nie dawali jej żadnych prezentów... 

Cdn.